Światło!

Ta wiosna będzie inna, bo razem z naszymi zielonymi przyjaciółmi będziemy siedzieć na parapetach i wyglądać przez okno w poszukiwaniu słońca…

Dla prawidłowego funkcjonowania nie tylko roślin ale i ludzi światło ma znaczenie kluczowe. Aby nasze rośliny prawidłowo się rozwijały, oprócz prawidłowego podłoża muszą mieć zapewniony dostęp do odpowiedniej ilości światła. Musimy pamiętać, że większość roślin jaka jest w naszych domach pochodzi z rejonów o zupełnie odmiennych warunkach oświetleniowych i wilgotnościowych. A zatem w naszych suchych i ciemnych pomieszczeniach znajdują się z pewnością rośliny klimatu równikowego, które uwielbiają wilgoć i duże ilości światła. 

Teraz spróbujcie sobie wyobrazić, że mieszkacie całe życie w Ameryce Południowej lub Afryce. Od rana do wieczora kąpiecie się w gorących promieniach słońca i nagle ktoś przenosi Was do Polski, do smutnej, jesiennej aury. Nie za dobrze to wygląda, prawda? O ile w ostatnich kilku latach klimat naszego kraju zauważalnie mocno się zmienia i temperatury w lecie sięgają już niemal tych afrykańskich, o tyle jesień i zima to nadal nie lada wyzwanie a czasem nawet katorga dla każdego ciepłolubnego organizmu.

Zatem, podczas jesieni i zimy musimy pamiętać o przestawieniu wszystkich roślin lubiących słońce w pobliże okna. Brak słońca to nie jedyny problem dla roślin w tym okresie – groźne będzie suche powietrze w mieszkaniu spowodowane ogrzewaniem oraz wietrzenie pomieszczeń, gdy na dworze jest bardzo zimno. Poświęcimy temu osobny post.

Póki co skupiamy się na słońcu. Naszą misją powinno stać się szukanie promieni słonecznych, pamiętajcie – im więcej, tym lepiej. Rośliny takie jak fikusy i cytrusy, jeśli nie gubią w tym okresie liści, zostawiamy tam gdzie dotychczas stały, ponieważ one wyjątkowo nie znoszą przestawiania.

Istotną rzeczą będzie przestawienie naszych roślin w pobliże okna południowego, wschodniego lub zachodniego. Starajmy się omijać ciemne okno północne. Na pocieszenie wiedzcie, że istnieją rośliny żelazne, które zniosą sezon zimowy bez dostępu do dużej ilości światła. Jednak nawet po nich będziemy mogli zaobserwować jego braki. Czym się to objawia? Łodygi stają się powyciągane, liście robią się drobne, rośliny obracają się w kierunki słońca. Jeśli nie macie możliwości postawienia ich bliżej okna możecie je obracać. Robimy to raz na kilka dni  – wówczas nasze biedaczki będą rosły w miarę prosto i z pewnością odżyją.
 
Jeśli ktoś nie ma możliwości przestawieni roślin w miejsce bardziej nasłonecznione może w tym trudnym okresie  skorzystać ze wspomagaczy w postaci doświetlania żarówkami. Pamiętajcie, iż nie mogą to być zwykłe żarówki tylko takie, które mają zakres barw widziany przez rośliny. Dla wyjątkowo cennych egzemplarzy warto się poświęcić i zaopatrzyć w tego typu oświetlenie.
Wbrew powszechnej opinii paprocie lepiej rosną na stanowiskach jasnych niż w miejscach zacienionych.

Wszystko co złe kiedyś się kończy… I tak po długiej, szarej i smutnej zimie przychodzi wiosna, czyli czas w którym wszyscy budzą się do życia i pragną delektować się pierwszymi promieniami ciepłego słońca. Jednak i w tym okresie musimy być wyjątkowo czujni – wiosenne słońce jest bardzo ostre i może powodować poparzenia liści. Rośliny preferujące półcień zabieramy z południowego parapetu i stawiamy w odpowiedniej odległości od okna. Rośliny na pozostałych oknach są przez wiosenne miesiące bezpieczne.

Rośliny z białymi przebarwieniami na liściach są bardziej podatne na poparzenia słoneczne.
Szczególnie wrażliwe na mocne słońce są odmiany „białe”.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku roślin, które zimowały w ciemnych pomieszczeniach i chcemy je nagle wystawić na dwór lub na okno południowe. Pamiętajmy, że bardzo łatwo je wtedy poparzyć. Roślina zanim przyzwyczai się do bezpośredniego słońca, będzie potrzebowała okresu przejściowego. Musimy ją powoli przyzwyczajać do promieni słonecznych. Może to potrwać nawet dwa tygodnie.
 
Jak wygląda roślina popalona? Na liściach robią się brązowe plamy, liście w bardzo krótkim czasie przybierają kolor słomkowy, są wyblakłe.

 

A co dzieje się z roślinami podczas lata? Okno południowe i zachodnie robi się niebezpieczne w tym okresie, wówczas nawet gatunki pustynne mogą mieć problemy. Pamiętajmy, że szyba mocno skupia światło. Warto wytłumaczyć to na przykładzie: mamy w domu roślinę z Afryki, na przykład Strelicję. W naturalnym środowisku rośnie na pełnym, palącym słońcu i wygląda wspaniale, natomiast my przenosimy ją do naszego suchego mieszkania, stawiamy przy gorącej, południowej szybie. A przecież przy samym oknie, w lecie temperatury mogą przekraczać ponad 60 stopni… Pozostaje nam jeszcze dodać do tego brak wiatru i roślina jest skazana na cierpienie.
 
 
To tyle informacji dla was na temat światła.
 
Chcecie się dowiedzieć jakie gatunki w jakich częściach mieszkania najlepiej się sprawują?